Każda podróż delikatnie nas zmienia, wzbogaca o nowe doświadczenie, nowe emocje. Cieszę się, że z każdej wyprawy, kolekcjonujemy wspomnienia. Razem poszerzamy nasz wspólny horyzont.

Odkąd wyjechaliśmy z Warszawy nie mogłam się doczekać widoku miasta najpiękniejszego na świecie. Wenecja to kolorowe kamienice zatopione w wodzie, wąskie, tajemnicze uliczki, romantyczne gondole i przepyszne włoskie jedzenie to wszystko czekało na nas skąpane w słońcu.

Pociągiem spełniać marzenia

Do Wenecji dojechaliśmy pociągiem z Bolonii. To jest świetne rozwiązanie żeby nie martwić się o miejsce parkingowe. Tuż przed samą Wenecją znajdują się dwa duże parkingi, ale my wybraliśmy wygodę i z samego rana ruszyliśmy pociągiem. Pociągiem spełnić swoje marzenia.
Podróż nie trwała za długo bo około 2 godzin. Rano pogoda nie była najlepsza, ale z każdą minutą budziła się w nas nadzieja na słońce. Jak się później okazało słońce rozświetlało nam magiczne uliczki i zakamarki.

Standardowy i jednocześnie piękny widok w Wenecji
Malownicze mostki i kamienice

Podekscytowani i bez mapy ruszyliśmy aby pogubić się w tym co nas czeka. Nie byliśmy rozczarowani pogodą. Delikatna mżawka i mgła dostarczyła nam niesamowitego klimatu. Cytat, który w pełni oddaje nasze uczucia:

Wolę być w Wenecji w jeden deszczowy dzień niż w pogodny w każdej innej stolicy
(Herman Merville)

Widok na San Giorgio Maggiore

Czuliśmy ogromną radość. Wiedzieliśmy, że jesteśmy tutaj tylko jeden dzień i że chcemy zagarnąć dla siebie jak najwięcej.

Kiedy jesteśmy w nowym miejscu lubimy się zatracić. Celowo zgubić, odkryć miejsca niezane w przedwodniku. Zajrzeć w miejsca gdzie turysta nie zagląda, (oczywiście w miarę możliwości, nie jesteśmy nachalni). Przez krótką chwilę poczuć się i pożyć jak tubylcy.

Spacerowaliśmy i podziwialiśmy kolorowe kamienice, małe mosty, pięknie okiennice, sklepiki i urocze restauracje. W Wenecji nie ma ulic i chodników. Nie mogłam sobie tego wcześniej wyobrazić. Ludzie poruszają się pieszo lub pływają łódkami. Nie spotkaliśmy nikogo na rowerze. Nie było czuć spalin samochodowych. Podobno w gorące dni unosi się nieprzyjemny zapach z kanałów. My jednak przemierzamy świat przed lub po sezonie co jest dla nas bardziej atrakcyjne.

Fryzjer w Wenecji też się znajdzie

Sceneria jak z filmu

Jak zamkniecie oczy i pomyślicie o Wenecji, co widzicie? Bo my aktualnie nas samych, uradowanych, siedzących w długiej, falującej na wodzie gondoli.

Kiedy wsiedliśmy do jednej z nich, poczuliśmy się ja w scenerii nie kiczowatego filmu. Płynęliśmy po wąskich kanałach, rytmicznie kołysząc się do pieśni naszego przemiłego gondoliera, (na szczęście mamy to na filmie :)). Upajaliśmy się widokami i chyba trochę nie wierzyliśmy że naprawdę tam jesteśmy.

Grand Cannal
Wąskie kanały w Wenecji

Po romantycznej podróży, spacerkiem zbliżaliśmy się do najstarszej części miasta. Słońce zaczęło wychodzić zza chmur, a przed nami ukazał się plac Św. Marka. Ludzi przybywało, ale tym razem nie miało to najmniejszego znaczenia. Okazała bazylika robi piorunujące wrażenie, dopracowana w każdym calu. Można podziwiać ja godzinami. Niestety nie weszliśmy do środka bo zwyczajnie kolejka była za długa.

Bazylika Św Marka
Most Westchnień w Wenecji

Karmieni emocjami, długo nie byliśmy głodni. Mimo, że w około pełno trattorii zachęcających do posiłku wybraliśmy odludnione miejsce przy małym hoteliku. Siedzieliśmy nad kanałem z lampkami prosecco, a nasza ekscytacja nie miała końca. Zjedliśmy później w bardzo przyjemnym miejscu (nazwy nie pamiętam) najlepszy na świecie makaron z owocami morza. Dookoła spacerowali ludzie, każdy w dobry nastroju i z uśmiechem na twarzy.

 

Wenecja – spełniona miłość

Zakochaliśmy się w Wenecji bez opamiętania z trudem wsiedliśmy do pociągu w kierunki Bolonii. Rozmarzeni, z nadzieją na szybki powrót. Miejcie odwagę do realizowania własnych marzeń i pamiętajcie, że:

Nie osiągniesz szerokiego, pełnego wglądu w ludzi i rzeczy wegetując w jednym małym kącie ziemi przez całe życie (Mark Twain)

A to ja, rozmarzona…

Standardowe porady praktyczne dla podróżników


Jak dojechać:
Z Warszawy najlepiej samolotem – Lot.com lata bezpośrednio. Można trafić na prawdziwą okazję od czasu do czasu. Można też wybrać się w około 12 godzinną podróż samochodem. My odwiedziliśmy Wenecję przy okazji objazdówki po Europie. Stacjonowaliśmy w Bolonii i wybraliśmy się do Wenecji pociągiem.

Czy da się z walizką:
Jak najbardziej można. Do pokonania dużo schodów i schodków ale widzieliśmy masę turystów ciągnących swoje toboły.

Jaki hotel:
Nie zatrzymywaliśmy się w Wenecji tylko w Bolonii. Hotel Grand Elite był ciekawy ale opiszemy go w osobnym wpisie.



Booking.com

Co jeszcze w okolicy:
Wenecja jest tak ciekawa, że szkoda tracić czasu na okolicę. Wydaje nam się, że tydzień to za mało.

Dlaczego warto:
Tego nie trzeba tłumaczyć. Wenecja to moje ukochane miasto.

Jakie koszty:

Pociąg – około 10 euro/osobę
Obiad w restauracji – około 20 euro/osobę
Kawy – wewnątrz knajpki 1 euro, w ogródku 3 euro
Prosecco – jakieś grosze, kto by to liczył

Porada specjalna:
Zgubcie mapę, nie bierzcie przewodnika tylko zgubcie się tyle razy ile się da. Wchodźcie w każdy zakamarek, oczywiście jeśli nie jest prywatny i róbcie zdjęcia.

 

Autor

Jestem Magda. Kocham podróże, głównie z uwagi na możliwość doświadczania nowych miejsc, ludzi i smaków. W naszym tandemie jestem odpowiedzialna za inspiracje co do nowych kierunków, logistykę pakowania i zakupów oraz zdjęcia i relacje w Social Mediach.

Napisz swój komentarz

Pin It