Temat

Samochodem

Przeglądaj

Rozmawiając z kolegą Markiem o pomysłach na ciekawy weekend dostałem rekomendację żeby przyjrzeć się bliżej Biebrzy. Marek już kiedyś namawiał mnie na męski wyjazd na obserwację ptaków (wiem jak to brzmi) – konkretnie Batalionów. Jakoś się wtedy nie zeszło, ale od czasu do czasu Marek wspominał, że to przyjemne miejsce, świetna przyroda i super ludzie z Podlasia gwarantują udany weekend. Zacząłem więc standardowe poszukiwania – przejrzałem parę blogów, popatrzyłem na oferty firm oferujących spływy kajakowe itp. jedna z nich zatrzymała mnie na dłużej. Miała w ofercie też spływ Tratwą na Biebrzy. Pomyślałem sobie, że to właśnie to. Zostało mi tylko przekonać Magdę.

Białowieża chodziła nam po głowie od jakiegoś czasu ale zawsze jakoś było nie po drodze. Pewnego styczniowego dnia szukaliśmy jakiegoś miejsca w Polsce na fajną wyprawę z dobrym hotelem. Bieszczady, Mazury, Morze? A może Białowieża? Hotel na mazurach akurat nie miał terminów na końcówkę maja, nad Morzem byliśmy niedawno a Bieszczady to raczej na stałe na stare lata – więc padło na Białowieżę. 

Cel to Neuschwanstein. Wstaliśmy w środku nocy. Stwierdziliśmy, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Na miejsce dojedziemy wczesnym popołudniem, kiedy jeszcze słońce będzie cieszyć nas swoim blaskiem. Nie myliliśmy się. Promienie słoneczne pięknie rozświetlały góry,  wiatr lekko muskał twarze, krajobraz koił oczy. I w końcu on, otulony ciepłymi promykami słońca.

Pin It