Temat

Przyroda

Przeglądaj

Po kilku dniach spędzonych w Ho Chi Minh, nie mogąc się doczekać na bagaż postanowiliśmy, że ruszymy w Wietnam z jednym tylko plecakiem i bez większości ubrań. Mój plecak w tym czasie zwiedzał Instambuł, dzięki uprzejmości połączonych sił Air China i obsługi naziemnej Okęcia. 

Mieliśmy początkowo nieco inne plany ale patrząc na harmonogram i listę rzeczy które chcemy zrealizować przez niecałe trzy tygodnie, które nam pozostały postanowiliśmy, że sprawdzimy na własnej skórze wszystkie informacje z jakimi się spotkaliśmy na temat uroku Delty Mekongu. 

Włochy to oczywiście przepyszne wina i wyśmienite jedzenie, ale również cudowne zakątki, atmosfera i czas który biegnie zupełnie inaczej niż gdzieś indziej na świecie. My kochamy Włochy miłością bezwarunkową. Tym razem wybraliśmy się do Cinque Terre i okolic. Cóż, nie spodziewaliśmy się niczego innego jak, miłości od pierwszego wejrzenia.

Rozmawiając z kolegą Markiem o pomysłach na ciekawy weekend dostałem rekomendację żeby przyjrzeć się bliżej Biebrzy. Marek już kiedyś namawiał mnie na męski wyjazd na obserwację ptaków (wiem jak to brzmi) – konkretnie Batalionów. Jakoś się wtedy nie zeszło, ale od czasu do czasu Marek wspominał, że to przyjemne miejsce, świetna przyroda i super ludzie z Podlasia gwarantują udany weekend. Zacząłem więc standardowe poszukiwania – przejrzałem parę blogów, popatrzyłem na oferty firm oferujących spływy kajakowe itp. jedna z nich zatrzymała mnie na dłużej. Miała w ofercie też spływ Tratwą na Biebrzy. Pomyślałem sobie, że to właśnie to. Zostało mi tylko przekonać Magdę.

Białowieża chodziła nam po głowie od jakiegoś czasu ale zawsze jakoś było nie po drodze. Pewnego styczniowego dnia szukaliśmy jakiegoś miejsca w Polsce na fajną wyprawę z dobrym hotelem. Bieszczady, Mazury, Morze? A może Białowieża? Hotel na mazurach akurat nie miał terminów na końcówkę maja, nad Morzem byliśmy niedawno a Bieszczady to raczej na stałe na stare lata – więc padło na Białowieżę. 

Pin It