Sumo – pierwsze skojarzenie to dwa grubasy w śmiesznych majtkach walczą na glinianym kole. Skojarzenie trafne ale za Sumo stoi coś więcej: tradycja, wierzenia ludowe i przede wszystkim szacunek dla przeciwnika. Walka sumo to zdecydowanie coś co warto zobaczyć na żywo. 

Dziwne marzenie

Od zawsze marzymy o różnych dziwnych rzeczach. Jednym z moich dziwnych marzeń była wizyta w Japonii podczas Wielkiego Turnieju Sumo i obejrzenie tych walk na żywo. Dla Europejczyka Sumo nie jest pierwszym wyborem jeśli chodzi o sport do śledzenia. Z jakiegoś jednak powodu Eurosport uznał, że warto pokazywać tradycyjne sumo w swojej ramówce. Tak zaczęła się moja przygoda i fascynacja tym ciekawym sportem. Po zakupie biletów na samolot tak planowałem podróż, aby móc spełnić to dziwne marzenie. 

Historia Sumo

Sumo według niektórych przekazów powstało ponad 2000 lat temu. W obecnej formie znane jest od początków XVII wieku – we wczesnym okresie Edo Sumo stało się sportem zawodowym. Rytuał przed walką jest nawiązaniem do obrzędów religijnych Shinto. Posypywanie ringu nazywanego Dohyo przez zawodników ma na celu odpędzenie złych duchów. Zawodnicy mają włosy związane w charakterystyczny koczek, walczą w opaskach na biodrach – Mawashi. Pasy te zrobione są z jedwabiu. Zawodnicy bardziej utytułowani mogą wybrać sobie kolor pasa. Ci, którzy dopiero rozpoczynają swoją drogę mogą używać jedynie pasów w kolorze czarnym.

Rycina z muzeum Historii w Osace
Sumo wresters (1905)
Zdjęcie z 1905 roku. Burr McIntosh [Public domain], via Wikimedia Commons

Turniej sumo

W Sumo jest sześć wielkich turniejów w roku – rozgrywane są w nieparzyste miesiące. Trzy z nich rozgrywane są w styczniu, maju i wrześniu w Tokio a pozostałe w marcu w Osace, w lipcu w Nagoi oraz w listopadzie w Fukuoce. W każdym turnieju każdy zawodnik odbywa 15 walk. Co ciekawe nie ma podziału na kategorie wagowe. Można więc spotkać przypadki, że zawodnik poniżej 100 kilogramów ze wzrostem 180 cm spotyka się z kolosem ważącym 200 kilogramów i wzrostem powyżej dwóch metrów i jeszcze czasem wygrywa.

Każdy dzień turnieju kończy ceremonia tańcu z łukiem i dźwięk bębnów na zewnątrz hali.

Zasady Sumo

Dohyo ma średnicę 4,5 metra i jest wykonane z gliny. Obszar walki wyznacza okrąg zrobiony ze zwiniętej słomy ryżowej. Cała konstrukcja waży parę ton i jest przygotowywana specjalnie na dany turniej. Nad klepiskiem zawieszony jest dach, który nawiązuje do dachów świątyń Shinto. W rogach danych wiszą kolorowe frędzle nawiązujące kolorami do symboliki kierunków świata, pór roku i bogów. Frędzle mają kolor czarny, biały, zielony i czerwony.

Walka sumo ma dość proste zasady – cel to wypchnąć przeciwnika poza koło lub spowodować aby przeciwnik dotknął ringu inną częścią ciała niż stopa. Wydaje się proste ale trzeba pamiętać, że współczesny zawodnik sumo waży grubo powyżej 100 kg co nie przeszkadza mu poruszać się zwinnie. Istnieje ponad 100 różnych technik pokonania przeciwnika: podcięcia, rzuty przez biodro, wypchnięcia. Ważną zasadą jest to, że nie można uderzać zamkniętą dłonią oraz wykonywać kopnięć powyżej kolan. Uderzenie łokciem czy głową jednak jest w pełni akceptowalne.

Każda walka poprzedzona jest rytuałem. W wyższych klasach może on trwać nawet około 4 minut. Najpierw na ring wychodzi Yobidashi – pan z wachlarzem, który wyśpiewuje imiona zawodników, którzy zaraz będą walczyć. W tym czasie ring jest zamiatany z nadmiaru soli i piasku, czasem polewany aby związać glinę.

Następnie pojawiają się zawodnicy. Rzucają najpierw garść soli – w celu oczyszczenia areny, następnie wchodzą na Dohyo i parokrotnie przenoszą ciężar ciała z jednej nogi na drugą i opuszczają ją z impetem, uderzając w ring. Klaszczą w dłonie, odwracają ręce, poklepują się w boki, wracają do narożnika, płuczą usta wodą i ponownie wracają na środek Dohyo. Całość nazywa się Shiko, jest bardzo widowiskowe i ma na celu odpędzenie złych duchów oraz przestraszenie przeciwnika. Następnie wykonują kolejny rytuał Chirichozu – kucają w dziwnej pozycji naprzeciw przeciwnika. Po czym zaczynają rytuał od nowa i czasem powtarzają go dwa lub trzy razy. 

W najwyższej klasie walki poprzedzone są jeszcze wizytą na ringu.. bloku reklamowego. Robi to dość zabawne wrażenie – reklamy są wnoszone przez asystentów ringu i prezentowane publiczności w tradycyjnej formie proporców. 

Zawodnicy Sumo

Zawodnicy – nazywani Rikishi – rozpoczynają swoją karierę bardzo wcześnie – już jako nastolatkowie. Trafiają do specjalnych szkół gdzie żyją, jedzą i ćwiczą się w ceremoniale i walce. Kariera zawodnika kończy się najczęściej około trzydziestki choć obecnie walczy paru czterdziestolatków. Dzień zawodnika zaczyna się około 5 rano, do południa trwają ćwiczenia i treningi. Potem jedzą posiłek – Chankonabe – bomba wysokokaloryczna. Po południu mogą sobie drzemać i tyć a wieczorem znowu duży i kaloryczny posiłek.

Środowisko zawodników jest bardzo zhierarchizowane. Zawodnicy sklasyfikowani są w kilkanaście rang w kilku kategoriach. Droga z najniższych kategorii Jonokuchi do najwyższych może trwać latami. Decydujące są zwycięstwa podczas wewnętrznych turniejów ale największy wpływ mają walki podczas Wielkich Turniejów – im lepszy bilans na koniec turnieju tym większa szansa na awans.

Dwie najważniejsze kategorie to Maegashira – kategoria zawodnicza i Sanyaku – kategoria mistrzowska, walczą podczas wielkich turniejów. Najwyższa ranga to Yokozuna – wielki mistrz. Dojście do tej rangi jest bardzo trudne, jeszcze trudniejsze jest jej utrzymanie. Poza zasadą bij mistrza – inni zawodnicy dostają specjalne wyróżnienia (gwiazdę) za pokonanie podczas turnieju Yokozuny – obowiązuje jeszcze jedna zasada: Yokozuna nie może stracić swojej rangi – jeśli jego bilans w turnieju jest ujemy a wyniki są niezadowalające musi on skończyć karierę. Pozostałe stopnie to Ozeki (mistrz), Sekiwake (młodszy mistrz pierwszego stopnia) oraz Komusubi (młodszy mistrz drugiego stopnia).

Rytuał powitania zapaśników z najwyższych kategorii

W przeszłości zawodnikiem zawodowym mogli być tylko Japończycy. Obecnie coraz więcej zawodowców pochodzi spoza Japonii. Paru Wielkich Mistrzów wywodziło się już spoza kraju kwitnącej wiśni – obecnie dwóch z nich Hakuho i Kakuryu (jego walka powyżej) pochodzą z Mongolii.

Taniec Yokozuny Kakuryu

Warto to powiedzieć – zawodnik sumo w Japonii ma status gwiazdy rocka. Ci najlepsi poruszają się zawsze w obstawie dwóch lub więcej kolegów, zawsze w tradycyjnych, bogato zdobionych strojach. Zawsze wzbudzają zachwyt i podziw wśród Japończyków.

Walka sumo

Walka rozpoczyna się wtedy gdy obaj zapaśnicy uderzą oboma dłońmi o ring. Walki w sumo nie trwają długo, najczęściej kilka sekund. Walki trwające powyżej minuty stanowią prawdziwą rzadkość i są głośno oklaskiwane. Generalnie publiczność podczas walk zachowuje się bardziej jak na stadionie niż na pikniku. Pomimo tego, że powszechne jest jedzenie, picie i rozmowy towarzyskie to podczas walki jest naprawdę gorąco. Wszyscy krzyczą, zachęcają i gorąco klaszczą po udanej akcji swojego ulubieńca.

Widownia na sumo

Na ringu jest sędzia – Gyoji – także w tradycyjnym stroju. Z ciekawostek jest on, zgodnie z tradycją, gotowy do popełnienia Seppuku w przypadku podjęcia złej decyzji. Ma przy sobie tradycyjny sztylet Tanto oraz tradycyjny wachlarz bojowy – Gunbai. Oczywiście w dzisiejszych czasach to tylko symbolika i nikt już nie wypruwa sobie flaków na oczach widzów. Decyzje sędziego wspomagane są przez pięciu sędziów – Shinpan – siedzących wokół ringu w czarnych strojach.

Sędzia sumo

Walki bywają bardzo widowiskowe. Obserwując na żywo jeden dzień zmagań mieliśmy okazję zaobserwować jak różnorodnie i efektownie można zaryć twarzą w glinę lub wylądować na widowni. Najczęściej widownia bardzo żywo reaguje na tego typu sytuacje.

W klasie mistrzowskiej na koniec walki zwycięzca otrzymuje kopertę z pieniędzmi a czasem inne nagrody – na przykład tradycyjny łuk.

Sumo – niesamowite przeżycie

Długo zastanawiałem się jak opisać to co widzieliśmy na żywo. Miałem przekonanie, że nie uda mi się przekazać tego co tam się stało słowami. I już wiem, że się nie da. To jak mecz piłkarski, msza i koncert w jednym. Wejście na halę głównym wejściem wraz z zawodnikami Sumo to niesamowite przeżycie. Przed wejściem stoi mnóstwo kibiców, którzy witają swoich idoli. Za kulisami czuć atmosferę wielkiego wydarzenia. Dziennikarze czekają na wywiady, tłumy toczą się aby zrobić jedno zdjęcie a my już na starcie wiemy, że to będzie niesamowite i nie do opowiedzenia.

Katalog z zapaśnikami sumo

Sumo – dlaczego jest takie wyjątkowe?

Czy są na świecie inne sporty gdzie nowoczesność nie wkroczyła – poza świetnymi relacjami w telewizji?

Czy jacyś inni sportowcy nie mogą oficjalnie prowadzić samochodu – przez poszanowanie tradycji i za duży brzuch?

Czy jacyś inni sportowcy mogą poruszać się tylko w tradycyjnych strojach – także poza ringiem?

Czy jest jakiś inny sport, który ma takie powiązania z religią i wierzeniami?

To wszystko sprawia, że sumo jest wyjątkowe i że naprawdę ciężko zamknąć to wszystko w jednym artykule. Jak będziecie mieli kiedyś okazję iść na turniej Sumo to idźcie – jeśli wczujecie się w klimat i atmosferę to nie może uda Wam się przenieść myślami o parę stuleci i dobrze się bawić w tym dziwnym świecie.

Sumo – jak kupić bilety?

Jeśli chcesz kupić bilety na jeden z wielkich turniejów to podaję Ci najlepszą, bo sprawdzoną drogę.

  1. Sprawdzasz kiedy jest turniej w Japonii
  2. Około 2 miesięcy przed turniejem wchodzisz na stronę: buysumotickets.com
  3. Wybierasz dzień na który chcesz iść
  4. Płacisz i czekasz na przesyłkę
  5. Po obiorze przesyłki jarasz się jak pochodnia

Proste prawda? Nic nie poradzę na swój głupkowaty uśmiech – po prostu spełniło się kolejne marzenie.

Autor

Jestem Marcin. To ten brzydszy z pary autorów. Uwielbiam poznawać świat i spotykać go za progiem. Po paru tygodniach po powrocie do domu już mnie nosi i zaczynam planować kolejną podróż. W naszym tandemie odpowiadam za logistykę podróży, planowanie tras i dodawanie kolejnych punktów na mapie. Najlepszą podróżą dla mnie jest ta, którą akurat planuję.

Napisz swój komentarz

Pin It