Autor

Magda

Przeglądaj

Włochy to oczywiście przepyszne wina i wyśmienite jedzenie, ale również cudowne zakątki, atmosfera i czas który biegnie zupełnie inaczej niż gdzieś indziej na świecie. My kochamy Włochy miłością bezwarunkową. Tym razem wybraliśmy się do Cinque Terre i okolic. Cóż, nie spodziewaliśmy się niczego innego jak, miłości od pierwszego wejrzenia.

Każda podróż delikatnie nas zmienia, wzbogaca o nowe doświadczenie, nowe emocje. Cieszę się, że z każdej wyprawy, kolekcjonujemy wspomnienia. Razem poszerzamy nasz wspólny horyzont.

Odkąd wyjechaliśmy z Warszawy nie mogłam się doczekać widoku miasta najpiękniejszego na świecie. Wenecja to kolorowe kamienice zatopione w wodzie, wąskie, tajemnicze uliczki, romantyczne gondole i przepyszne włoskie jedzenie to wszystko czekało na nas skąpane w słońcu.

Długi lot to męczarnia dla skóry twarzy. Chłodne powietrze, nawiewy i niska wilgotność powodują wysuszanie skóry. Kiedyś za każdym razem podczas podróży czułam jak moja skóra ściąga się i napina błagając o pomoc. Ale to już dawno za mną. Nie katuję mojej skóry, nie znęcam się nad nią nie dając jej krzty wytchnienia. Nie wsiadam z pełnym makijażem do samolotu. W trakcie długiego lotu dokładnie dbam o nawilżanie. Zobacz co zabieram ze sobą.

Cel to Neuschwanstein. Wstaliśmy w środku nocy. Stwierdziliśmy, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Na miejsce dojedziemy wczesnym popołudniem, kiedy jeszcze słońce będzie cieszyć nas swoim blaskiem. Nie myliliśmy się. Promienie słoneczne pięknie rozświetlały góry,  wiatr lekko muskał twarze, krajobraz koił oczy. I w końcu on, otulony ciepłymi promykami słońca.

Pin It